• Wpisów: 169
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:13
  • Licznik odwiedzin: 57 167 / 2945 dni
 
hellosunshine
 
Wczoraj zakończył się konkurs, w którym do wygrania była koszulka handmade z motywem serca. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia, wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej we wtorek.

*Tymczasem ruszam z kolejnym konkursem!*

Z racji tego, że spodobał Wam się sweterek, który uszyłam w ostatnim czasie, mam dla Was *jedną sztukę* :)

Wystarczy:

1. Dodać mnie do *obserwowanych*
2. Umieścić na swoim blogu informację o rozdaniu z banerem oraz LINKIEM DO KONKURSU.
3. Opisać w 2-3 zdaniach *najlepszą wakacyjną przygodę*. W komentarzu proszę wpisać również imię oraz e-maila.

Znów *dajcie upust swojej fantazji*, bo najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona sweterkiem uszytym przeze mnie (foto poniżej).

Na Wasze odpowiedzi czekam do 7 października, do godziny 24:00. Wyniki podam w ciągu 2 dni roboczych.

*POWODZENIA!*


DSC_0112 (2).JPG


DSC_0112.JPG


DSC_0115.JPG


DSC_0115.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Rakotwórcza: a na imię mi Katarzyna :)
     
  •  
     
    katka503@interia.eu

    Podczas wizyty w Niemczech wraz z koleżankami postanowiłyśmy się zabawić. Poznałyśmy grupkę przystojnych Rosjan z którymi przeżyłam jedne z najlepszych chwil w moim życiu :D Rozmowy w czterech językach (polski, rosyjski, angielski, niemiecki) + piwo z colą + fajne towarzystwo = niezapomniane chwile, które moi zagraniczni koledzy ciągle podsumowywali słowem "zajebiste" xD
     
  •  
     
    elka63@gmail.com
    Marta

    Wakacyjna przygoda, to wspomnienie, którego nikt już mi nie odbierze - jedyne, niepowtarzalne, darmowe, nieograniczone i po prostu... moje. Wakacyjna przygoda tak naprawdę stała się najważniejszym dniem mojego życia - dniem, w którym poślubiłam mojego Jakuba. To dzień, który przepełniony był wszystkimi najpiękniejszymi emocjami, to coś, co zdarza się tylko raz w życiu, przez co staje się wyjątkowe i niepowtarzalne - tylko nasze.
     
  •  
     
    Klaudia
    kaja223@onet.pl
    Lubię, kiedy są wakacje,
    WAKACJE Lubię, kiedy są wakacje,
    trzeba tu mi przyznać rację.
    No, bo przecież jak nie lubić,
    kiedy budzik Cię nie budzi?
    I spać do oporu,
    potem szaleć po Opolu,
    biegać, skakać, piłkę kopać
    I w basenie się wykąpać.
    Lecz gdy skończą się wakacje,
    Czas powiedzieć:
    „Witaj szkoło’’,
    Znowu mi przyznacie rację,
    wśród kolegów jest wesoło!
     
  •  
     
    Melania.
    melcia@op.pl
    Moją wakacyjną przygodą jest wspólne chodzenie po lesie ze znajomymi. Moja koleżanka (starsza ode mnie i moich znajomych :))w parku obok rozciągnęła sznurek na drzewach i ok 2 w nocy(spaliśmy u niej) stwierdziła że idziemy się przejść. Zadanie polegało na tym że z zawizanymi oczami ja i moi znajomi mieliśmy przejść ten labirynt. Można sobie wyobrazić ten strach gdy chodziłam za sznurkiem i nie wiedziałam co się dzieje ;) Może nie jest to nie wiadomo jak wspaniała przygoda, ale to moje ukochane wspomnienie z wakacji :)
     
  •  
     
    Hanna
    paula38@op.pl
    moja wakacyjna przygoda
    Będąc na obozie, w ostatnie dni byłam przeniesiona do innego osrodka, który jak się okazało, wyglądął jak zwykły opuszczony budynek. Pokoje były przerażające i straszne, a na balkonie mojego pokoju stały jakie buty. Drzwi skrzypiały, szafa nie domykała się, a zajęcia odbywały się w strasznej piwnicy. Kiedy około 23, do pokoju wpadła mała dziewczynka płacząc ze strachu, że widziała jakieś światła w lesie( który był z resztą za oknem) miarka się przebrała i w pięć dziewczyn, spałyśmy na jednym łóżku.
    Nie zapomnę, nigdy ! :)
     
  •  
     
    Biorę udział.. :)
    Sylwia, e-mail: bartek-31@o2.pl

    Mój mężczyzna zawiązał mi oczy i powiedział że ma dla mnie niespodziankę. Jechaliśmy jakiś czas, aż w końcu wysiedliśmy i musieliśmy iść kawałek. Doszliśmy na miejsce, hałas straszny, po pewnym czasie czuje że mam coś zakładane na nogi... Mija pare minut i nagle słysze '3,2,1...BUNGEE!' Wtulona w mojego, czuje że lecę i że zaraz narobie w majty :D nawet opaski nie zdjęłam... Czuje że nami ostro rzuca, w prawo, w lewo i nagle słyszę do ucha "Wyjdziesz za mnie?" Odpłynęłam.. Kiedy nas zdjęli mój wyjął pierścionek a ja powiedziałam "TAAAAAAAK" :D i go mocno wycałowałam. Teraz zostało nam tylko zaplanować datę, bo jeszcze nie ustaliliśmy, ale mamy czas :)
     
  •  
     
    Gosia.
    gosia15nastolatka@interia.pl
    (poczta była zakładana daaawno, więc na wiek proszę nie patrzeć. obecnie mam 21)

    najlepsza przygoda tych wakacji ??
    Zakopane. Morskie Oko. Szmery bajery.
    Wiatr halny wzmaga popęd seksualny.
    za 8 miesięcy zostanę mama; )
     
  •  
     
    Kasia drkesja@onet.pl

    W tym roku pojechałam Nad Polskie Morze wraz z moimi przyjaciółmi . Nie ukrywam - w ich gronie był też Michał który bardzo mi się podobał . Pierwszy tydzień spędziliśmy pływając, opalając się i chodząc po mieście.3 dni przed wyjazdem wybraliśmy się do Wesołego Miasteczka. Zaproponowałam Justynie największą kolejkę górską w Polsce, niestety odmówiła mi, wtedy nieoczekiwanie Michał powiedział że to on może się ze mną przejechać.Zgodziłam się bez wahania. Siedziałam od zewnętrznej strony wagoniku, kolejna wtaczała się na górę a mnie przeszywały motylki w brzuchu z dwóch powodów - malutki lęk wysokości i mój ideał tuż obok mnie. jechaliśmy.Nie minęło 5 sekund a kolejka wraz z Nami SPADAŁA na dół , odruchowo wtuliłam się w Michała nieco zarumieniona , wtem on zaczął mnie uspokajać i cmoknął mnie w czółko.Uśmiechnęłam się. Następnego wieczoru wybraliśmy się sami na plażę aby puszczać lampiony szczęścia i porozmawiać.Wtedy doszło do Naszego pierwszego pocałunku! :* :)
     
  •  
     
    Poznałam chłopaka w internecie, od razu coś między nami zaiskrzyło, mijały miesiące, a my wciąż rozumieliśmy się świetnie. W końcu dopadł mnie dołek psychiczny, żeby temu zaradzić Łukasz z dnia na dzień przyjechał do mnie 200km i zabrał mnie nad... morze (500km). Jechaliśmy całą noc, nad ranem w oparach mgły zobaczyłam pierwszy raz w życiu polskie morze, byłam wniebowzięta! Nie zarezerwowaliśmy pokoju, miejsc już nie było, więc spaliśmy na plaży, kąpaliśmy się w morzu, cały dzień sączyliśmy wino, rozmawiając. To był najbardziej spontaniczny wyjazd mojego życia i najcudowniejszy czas.

    Dominika, darkmoon@o2.pl
     
  •  
     
    Wersja sweterkowa lepsza;)
     
  •  
     
    Żaneta zania92@o2.pl
    Znajomy zadzwonił "Przyjedź, jesteś potrzebna, czkam na Ciebie na dworcu kolejowym o tej godzinie, a o tej masz pociąg." Uznałam czsemu nie, w końcu do Poznania mam tylko 95 km, z Pozniania do Piły przejechaliśmy drugie tyle. Mieszkaliśmy przez 3 dni w powojskowych bunkrach, spaliśmy na czym popadło (starych materacach, własnych ciuchach, kartonach :P mi przypadła podarta czasza od spadochronu), pierwszy dzień to ok 9 godzin grania w paintballa w lesie (zadziwiajace, że niektóre drzewa były całe różowe :P ), wieczorem grill&poker i poker&grill, kolejny dzień to to, co najbardziej lubie, czyli loty awionektami (jednej poszła opona więc trzeba było ją odcholować, niestety nie mieliśmy czym, więc w 7 osób zapchnęliśmy ją do hangaru....a tam ponad 20 róznych samolocików i kilka paraoltni, wszystkie mogła dotknąć obejrzeć, do niektórych wsiąść), ostatniego dnia były skoki spadochronowe, ale niestety musiałam wracać do szpitala na praktyki.
     
  •  
     
    Magda notembrance@tlen.pl

    Najlepsza przygoda wakacyjna to jazda quadem po pustyni w Egipcie. Niezapomniane widoki , wiatr we włosach i ta niezależność. Na pewno nigdy nie zapomnę tego przeżycia. :)
     
  •  
     
    ann2607@interia.p
    zgłaszam się :)
    Moja wakacyjna przygoda to hmmm... Wiem, że to głupie, ale kiedyś z kilkoma najbliższymi kumpelami zachciało nam się kukurydzy (takiej z pola) więc poszłyśmy się przejść i tam było takie wieelkie pole kukurydzy, kilka ustawiło się na czatach, a pozostałe zbierały. Była pyszna ;P
     
  •  
     
    Maria      
    warjacje@o2.pl

    Tegoroczne wakacje to była jedna wielka impreza .Na jednej z nich poznalam pewnego sympatycznego kolegę , z którym do dziś utrzymuję kontakt mimo dzielących kilometrów raz na jakiś czas  spotkamy się na "pogaduchy" i śmiało mogę powiedzieć , że mam świetnego kumpla ! ;)
     
  •  
     
    Daria
    darka119977@wp.pl

    Moja wakacyjna przygoda: pewnego dnia, a dokładniej w zeszłym roku w wakacje w noc spadających gwiazd zaplanowałam sobie wieczorny spacer. Przechadzając się zauważyłam jedną z spadających gwiazd :D powiedziałam moje największe marzenie ♥ Na następny dzień spełniło się moje życzenie chłopak z którym znałam się pół roku poprosił mnie o chodzenie, obecnie jesteśmy ze sobą 9 miesięcy ♥
     
  •  
     
    Aga
    horaa@o2.pl
    Najlepsza przygoda była wtedy, kiedy pewnej nocy zgubiłam się w obcym mieście, ale to miasto nocą okazało się niebywale ciekawym miejscem, a ludzie których wtedy poznałam świetnymi kompanami do towarzystwa :P
     
  •  
     
    nata4811@wp.pl

    Moja wakacyjna przygoda: W tym roku wraz z siostrami odwiedziłam Gdynię. Było super. Opaliłam się, najadłam się lodów, dużo lodów. Nachodziłam się po sklepach, gdzie zrobiłam duże zakupy.
     
  •  
     
    Jak byłam w Chorwacji poznałam takiego chłopaka o imieniu Piotrek. Był strasznie dziwny, gadał o krwi iwg. I z nim był taki Bartek bardzo mi się podobał. Niestety mu się spodobała moja koleżanka i ja byłam sama. Okazało się, że to zmyłka. Zapytał mnie się czy pójdę z nim na spacer, ja że tak ♥
    Najlepsza noc na świecie :)
     
  •  
     
    Marta
    cornelia.10@wp.pl
    Moja wakacyjna przygoda
    Wyluzowany dzień z przyjaciółmi nad jeziorem . Nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć ale nie obędzie się bez wrzucania się do wody , opalania i plotkowania . Jak ja to mówię dzień bez przyjaciół to dzień stracony .
    ;*
     
  •  
     
    Emilka
    missmenteur@gmail.com

    Moja wakacyjna przygoda : w tym roku byłam na wakacjach w Chorwacji : obżarłam się opiłam , opaliłam(czyt.spiekłam na raka), wyluzowałam ale też pewnego dnia wracając do "domku" z plaży zobaczyłam swój(w kontekście zewnętrznym) ideał mężczyzny : hiszpańska uroda , ciemne włosy i piękne oczy które zauważyłam od razu :) A najlepsze było to ,że patrzyliśmy sobie w oczy aż do momentu kiedy zniknęłam z zasięgu jego wzroku - do tej chwili mam go przed oczami :) Potem już go nie spotkałam - a szkoda ! :)